slide 2

10 RZECZY, KTÓRE MOŻESZ ZROBIĆ Z DZIECKIEM

Zmuszanie się do zabawy i znudzone, niezaangażowane uczestnictwo w niej nie przynosi dla dziecka żadnych korzyści. Jest też źródłem olbrzymiej frustracji. I osamotnienia w problemie. Wszak trudno przyznać – głównie przed samym sobą – że jesteśmy jednymi z tych rodziców, którzy zabawy, jak też dziecięcych zabawek po prostu nie cierpią. To temat, który trzeba oswoić. Powiedzieć sobie: „Okej, nie lubię się bawić. Mogę poświęcić kilkanaście minut na zabawę misiami, ale muszę znaleźć rozwiązanie na wspólne bycie z dzieckiem”. A potem poszukać dla siebie alternatywy. 

10 rzeczy, które możesz robić z dzieckiem, jeśli nie lubisz się bawić (zabawkami)

1. Wspólne robienie zabawek

Jeśli na myśl o kolejnej herbatce u lalek dostajesz gęsiej skórki, dobrym rozwiązaniem może okazać się twórcze działanie na najbardziej bezużytecznych rzeczach, które znajdziesz w domu. Kartonowe pudła świetnie nadają się do wyklejania, robienia kartonowych klocków i domków, które w nieskończoność można wspólnie udoskonalać. Ziemniak nabity na patyczek od szaszłyków, z przyszpilonymi guzikami, robiącymi za oczy może nam posłużyć za teatralnego bohatera i występować we własnoręcznie przygotowanym kartonowym teatrze. Robienie zabawek to też zabawa!

2. Szycie

Inną formą twórczego działania może być wspólne szycie. Łatanie dziur, zszywanie dwóch kawałków tkaniny, obszywanie starych ubrań, wykrajanie kawałków materiałów, napychanie uszytych przedmiotów. Można skupić się na wspólnym szyciu zabawek, albo po prostu wspólnym szyciu. Nie nastawiajmy się na efekt, nie chodzi o stworzenie rzeczy, która będzie realizacją jakiegoś projektu. Sama zabawa w szycie jest procesem, który może dawać nam obopólną radość.

3. Wykorzystanie otaczającej przestrzeni

Nawlekanie pomalowanych rolek po papierze toaletowym na sznurek i ozdobienie w ten sposób salonu w mieszkaniu to ważne zadanie. Malowanie kamieni, kasztanów, gołębich piór czy innych skarbów przyniesionych ze spaceru potrafi twórczo zająć dzieci na długie… minuty. Jak wykorzystać przestrzeń wokół nas? Dla jednych będzie to właśnie robienie ozdób, dla innych pielęgnowanie roślin na parapecie lub malowanie przedpokoju. We wszystkich tych czynnościach może brać udział dziecko. Ważne, żeby postawić na bycie razem a nie wykonanie zadania.

4. Rozkręcanie!

… Może nie od razu działającej lodówki, ale jeśli macie jakiś elektroniczny sprzęt, który właśnie uległ destrukcji i żadna siła nie będzie w stanie go wskrzesić, to najlepszy moment, by wręczyć w ręce dziecka: młotek, śrubokręt i inne przydatne narzędzia, za pomocą których będzie w stanie dotrzeć do wnętrza tego urządzenia. To świetne źródło wiedzy o tym, jak funkcjonuje otaczający nas świat – nie tylko dla malucha, ale też dorosłego. Bo czy zdarzyło ci się kiedyś wcześniej rozkręcić toster, dysk twardy, mikser i zobaczyć, o co w tym mechanizmie tak naprawdę chodzi? (Jeśli twoja odpowiedź na to pytanie brzmi – tak, to miej świadomość, że jesteś w zdecydowanej mniejszości).

5. Zabawa ze starociami

Na targach staroci można znaleźć wiele świetnych sprzętów, które z dzisiejszej perspektywy wydają się mało użyteczne (bo mamy lepsze, bardziej elektroniczne, z większą ilością przycisków i funkcji). Płyty gramofonowe, aparat na kliszę, magnetofon z kultowymi hitami lat 90. (w wersji bardziej bezpiecznej – z klasyką polskiego rocka). To wszystko rzeczy, które kosztować mogą kilka złotych, za to w domu potrafią zrobić furorę. A teraz przypomnij sobie najbardziej kultowy sprzęt ze swojego dzieciństwa, który chętnie zobaczyłbyś w swoim domu. Dla nas to rzutnik Ania. Na internetowych aukcjach, o dziwo, wciąż prezentuje się nieźle. Można też uzbierać do niego całkiem pokaźną kolekcję bajek do oglądania w jesienne i zimowe wieczory!

6. Eksperymenty w kuchni

Tak, eksperymentujmy – choćby miało to oznaczać dla dziecka kotlety warzywne z masłem orzechowym na kolację. W bardziej klasycznej wersji doskonale sprawdza się wspólne pieczenie. Wybierzcie jakiś prosty przepis na ciastka i przygotujcie je wspólnie. Ty – masz z głowy przekąskę na następny dzień do pracy, a twoje dziecko – niezwykłą frajdę z tego, że mogło coś własnymi siłami stworzyć, a na koniec zjeść ze smakiem. Bo nic nie smakuje bardziej, niż własnoręcznie przyrządzony posiłek.

7. Kurs pierwszej pomocy

Kilka bandaży, plastry, ziołowe maści i waciki oraz rodzic cierpiący na liczne dolegliwości… Można skupić się na praktycznym podejściu do tematu – nauczyć dziecko tego, jak naprawdę powinno wyglądać opatrywanie ran czy udzielanie pierwszej pomocy. W tym kontekście lalki i misie mogą okazać się bardzo praktycznym narzędziem do wprowadzenia dziecka w pasjonujący świat tego, jak funkcjonuje ludzki organizm.

8. Niedalekie podróże

Wycieczka podmiejskim pociągiem z mapą w ręce to już prawdziwa podróż. I można to zrobić nawet wtedy, kiedy pada! Wycieczka do sklepu z używaną odzieżą po – dostępne cały rok – stroje karnawałowe (czy w ogóle rzeczy do przebierania) to także może być coś, na co dziecko, z wypiekami na twarzy, czeka przez cały czas pobytu w przedszkolu. Podróże na małą skalę ekscytują dzieci tak samo, jak nas te na dużą.

9. Zdjęcia na papierze?

Ilu z was ma zdjęcia na papierze? I rodzinne albumy, których tradycja – zdaje się przemija. Zaproszenie dziecka do przygotowania albumu, może być dla niego czymś ważnym, może mieć także wartość terapeutyczną. Zwłaszcza, jeśli album będzie miał przeznaczenie – jako pamiątka straty pierwszego zęba, jako prezent dla babci czy przyjaciela… Nie myślmy jedynie o tym, żeby zdjęcia były przyklejone prosto. W wystającym spod nich kleju i koślawych literach za jakiś czas odnajdziemy pamiątkę tego, jak rośnie i zmienia się nasze dziecko. 

10. Co tak naprawdę lubisz robić?

Kochasz “grzebać” przy rowerach? Daj dziecku narzędzia, by mogło pogrzebać razem z tobą. Opowiedz o poszczególnych częściach – pokaż gdzie są szprychy, korba, jak działa przerzutka, po co rower ma błotnik. Ćwiczysz i dbasz o kondycję? Zabierz dziecko na trening (np. biegowy do parku) albo potrenujcie razem w domu. Lubisz robić biżuterię? Spróbujcie zrobić to razem. Możecie też razem tańczyć przy ulubionej muzyce. Szaleńczo podskakiwać przy instrumentalnym jazzie, kołysać się w rytm indie rocka, bądź wydziwiać oberki w rytm folkowych hitów. W zależności, co kto lubi. Czy nie o to chodzi w prawdziwej zabawie?

Foto: flikr.com/erin_brierley


NATULI Dzieci są ważne

Redakcja NATULI Dzieci są ważne
źródło autorki/autora: https://dziecisawazne.pl